Zoeva Plaisir Voyager - hit czy kit?

19:15


Dziś klasyczny post kosmetyczny. W dodatku idealny na zblizający się okres wyjazdów świątecznych i sylwestrowych - bo będzie o bardzo kieszonkowych paletkach od Zoevy. Zaczynamy!


Jak już zapewne widzicie po tytule, będziemy dziś rozmawiać o podróżnym zestawie paletek o nazwie Plaisir Voyager. Jest to zestaw trzech palet w formacie podróżnym - Cocoa Blend, Caramel Melange i Spice of Life. Wszystkie trzy palety zostały pomniejszone do naprawdę mikro mini rozmiaru, mieszczącego się praktycznie w dłoni, a następnie zostały zapakowane w gustowne, ozdobne pudełko. Brzmi dobrze?


Cały zestaw ma przywodzić na myśl skojarzenia z karmelem, cynamonem i czekoladą. Brzmi pysznie, ale jak przełożyć te skojarzenia na oczy? Myślę, że Zoeva idealnie poradziła sobie z tym zadaniem, ale niżej przekonamy się, czy się ze mną zgadzacie.

Zestaw w polskiej Sephorze kosztuje bez promocji 165zł, w Niemczech płaciłam za niego 30e, więc nieco mniej. Wychodzi 10e za mini paletkę. Jeśli ktoś poszukuje czegoś podróżnego, a jednocześnie bardzo dobrej jakości - uważam to za bardzo dobry deal. Ja właśnie z takim przeznaczeniem kupiłam tego Boxa - bo czasem wyjeżdżam i chciałabym mieć coś, co nie zajmie mi połowy kosmetyczki, a jednocześnie zapewni mi bardzo dobrej jakości produkt.


Całe pudełko jest naprawdę niewielkich rozmiarów, więc spokojnie można je zabrać ze sobą w podróż w całości, ale jeśli ktoś nie potrzebuje mieć przy sobie aż takiej ilości cieni - można oczywiście wziąć jedną paletę z trzech. Lub dwie. Lub dowolna kombinacja - jaka się Wam tylko podoba. 


Każda paletka, choć malutka, jest kartonowa, gruba i porządna, a przy tym naprawdę bardzo kompaktowa. Dodatkowo, producent zabezpieczył każdą sztukę zewnętrznym kartonikiem i folią wewnątrz, aby mieć pewność, że paletki nie rozsypią się w podróży.


Dzięki temu nie trzeba zabierać ze sobą całego opakowania - ja na swój wyjazd świąteczny planuję zabrać tylko jedną sztukę. Jeszcze nie wiem, którą - ale mam trochę czasu na przemyślenie tej "jakże ważnej" decyzji, haha!


Jak już wyżej pisałam - wewnątrz opakowania znajdują się trzy palety w wersji mini. Caramel Melange, Spice of Life i Cocoa Blend. Czy to rzeczywiscie karmel, czekolada i cynamon?


Producent postanowił zmniejszyć ilość cieni w jednej paletce do sześciu, dzięki czemu palety są naprawdę niewielkich rozmiarów. Jednocześnie kolory są tak fajnie skomponowane, że można nimi wyczarować naprawdę piękne makijaże. I to różne, a nie tylko jeden.


W palecie Cocoa Blend znajdziemy trochę błysku, trochę matu, jest czekolada, jest róż, jest coś jaśniejszego do rozświetlenia kącika wewnętrznego. Jest pięknie i jest czekoladowo!


Pigmentacja nie zawodzi. Moimi ulubieńcami z tej palety są zdecydowanie Warm Notes i Freshly Toasted. Tą paletą można zrobić naprawdę dużo i powinna się spodobać naprawdę każdemu.


Kolejna paleta to Caramel Melange i tu jest naprawdę konkretnie, jeśli chodzi o karmel. Wszystkie cienie są ciepłe, pomarańczowo - brązowe. Jest mat, jest błysk. Karmel na całego! Brakuje mi tu tylko ciemnego cienia do podkreślenia oprawy oka.


Tu cięzko wybrać mi ulubieńca, bo te cienie są naprawdę piękne i naprawdę wspaniale skomponowane. Dla fanów miedzi, ciepłego brązu czy złota na oku - ideał.


Ostatnia pozycja w palecie to Spice of Life, czyli cynamon oraz inne, aromatyczne przyprawy. I tu jest równie pięknie! Też błysk, też mat. Brakuje mi tylko jakiegoś delikatnego cienia do rozświetlenia wewnętrznego kącika. 


W tej palecie znajdują się wyjątkowo piękne duochromy plus dwa cudowne cienie do wykonturowania oka.


Pigmentacja wszystkich palet zdecydowanie nie zawodzi. Te swatche zostały zrobione naprawdę malutką ilością cienia na palcu - dosłownie odrobina, muśnięcie.


Na koniec - na szybko, w akcji na oku. Z lewej strony Spice of Life, z prawej Caramel Melange. Mimo słabego światła - cienie wyszły pięknie na oczach. Cudownie się ze sobą blendują i każdy daje inny efekt na powiece.

Więc czy wg mnie jest to hit? 
Tak! Jak już wyżej pisałam, jest to idealna propozycja dla osób, które szukają dobrej palety w naprawdę bardzo podróżnym formacie. Wszystkie trzy palety bardzo mi się podobają i naprawdę trudno będzie mi się zdecydować na konkretną, a trzech nie planuję ze sobą zabierać. Przed wyjazdem podzielę się z Wami moją wersją podróżnej kosmetyczki i wtedy na pewno dowiecie się, na którą ostatecznie się zdecydowałam.

A jak Wam się podoba taka propozycja?

You Might Also Like

0 komentarze